Objaśnienia wyrazów i zwrotów

Menedżer Minister i magister Dokładny czas Obywatel O lepszą jakość Pani prezydent Zaś Pomysł projektu POWRÓT

W SPRAWIE ETYMOLOGII ZAŚ

Ostatnio się ukazał interesujący artykuł Katarzyny Świątkiewicz1 , która napisała m.in., co następuje:

Przy ustalaniu etymologii zaś jeden fakt pozostaje bezsporny - jest to słowo wywodzące się z języka prasłowiańskiego [...] I chociaż wielu językoznawców zabierało głos na temat jego genezy, do dziś nie został rozstrzygnięty spór o pochodzenie zaś i otwarte pozostaje pytanie: czy jest to kontynuant zaimka wskazującego si czy formy biernikowej zaimka zwrotnego się, a co za tym idzie, która forma jest podstawowa: zasie czy zasię [...]

Językoznawców i leksykografów, którzy wypowiadali się na ten temat, można podzielić na dwie grupy: zwolenników pochodzenia zaś < zasie: Mączyński, Knapiusz, Przyborowski oraz zwolenników etymologii zaś < zasię: Linde, Vasmer, Potebnia, Machek, Havránek, Schuster-Šewc [...]

Znaczenie %z powrotem, znów, ponownie' łączy się - moim zdaniem - z czynnością odwracania się za siebie [...] Znaczenie %potem, później' łączy się z zaimkiem to [...] Przechodząc od intuicji do konkretów natury językoznawczej, można bez problemu połączyć zwrot za siebie z jego dawnym odpowiednikiem za się, a zaimek to z dawnym zaimkiem wskazującym si. W ten oto sposób powracamy do dyskusji na temat pochodzenia zaś: zaimek zwrotny się czy zaimek wskazujący sie? Na podstawie powyższych intuicyjnych rozważań mogę postawić tezę, że zaś w języku polskim kontynuuje i jeden, i drugi.

Autorka myli się, sądząc, że jeśli jakiś językoznawca wymienia tylko zasię, to to oznacza, że on jest zdania, iż zaś < zasię, natomiast jeśli ktoś wspomina także o stpol. zasie, to z tego wynika, że on uważa, że zaś pochodzi od zaimka wskazującego si. W rzeczywistości pogląd Przyborowskiego2 , jakoby w zaś tkwił zaimek wskazujący, jest zupełnie odosobniony, natomiast wszyscy etymolodzy wywodzą zaś od zasię, a zasie traktują jako wariant formy zasię. Na przykład ze słownika Borysia3 można się dowiedzieć, że:

zaś od XVI w. sp. %natomiast', też jako part. uwydatniająca, daw. XVI w. i dziś dial. %znowu, znów', dial. na zaś %na potem, na później'. Por. cz. zase/zas %znów, znowu, ponownie; natomiast, zaś; jednak'. Z wyrażenia przyimkowego za sie (się), psł. *za sě/ *za sę (zob. się).

Natomiast - o ile mi wiadomo - nikt nigdy się nie zastanawiał nad tym, dlaczego zasię najpierw przekształciło się w zasie, a z kolei z zasie powstało zaś. Innymi słowy, czemu w zasię > zasie doszło do nieregularnej denazalizacji ę, a następnie w zasie > zaś do nieregularnego zaniku e. Moim zdaniem obie zmiany tłumaczą się tym, co nazywam nieregularnym rozwojem fonetycznym spowodowanym frekwencją4 . Jeśli ten rozwój jest zaawansowany, polega on na zaniku jednej lub więcej niż jednej głoski: *čelověk? > człowiek, wasza miłość > waszmość > waść. Gdy natomiast rozwój, o którym mowa, jest w fazie początkowej, głoska się zachowuje, ale w postaci zredukowanej. W grę wchodzi kilka możliwości:

  1. Skrócenie samogłoski, np. mówi się zgódź się, ale chodź. Brak pochylenia w chodź tłumaczy się skróceniem iloczasu w tym często używanym czasowniku.
  2. Dyspalatalizacja spółgłoski, np. rękami > dial. rękamy 5.
  3. Redukcja stopnia otwarcia samogłoski (a > e > i lub a > o > u). Na przykład rosyjskim słowom typu togda, kogda, vsegda odpowiadają polskie wyrazy typu wtedy, kiedy, stpol. wżdy, w których -a uległo redukcji do -y.
  4. Redukcja samogłoski pełnej do jeru. Fakt, że z *perd? powstał nie tylko regularny rzeczownik przód, ale i nieregularny przyimek przed, tłumaczy się tym, że w dobie przedhistorycznej w często używanym przyimku w miejsce e pojawił się jer.
  5. Denazalizacja samogłoski nosowej.

Jeśli chodzi o ostatni punkt, warto zacytować następujące spostrzeżenie Rozwadowskiego6 :

Im Pol. wird das Futurum des verbum subst. in der Regel in natürlicher Rede ohne Nasalität des -ę- gesprochen, also bede...; in Zusammensetzungen aber, wo es nicht mehr Kopula ist, sondern individuelle Bedeutung hat, heisst es immer odbędę, wybędzie, przybędzie usw.: hier heisst es auch in der natürlichsten Rede nie przybedzie usw.

Samo spostrzeżenie, że zanik nosowości może nastąpić w formach typu będzie, nigdy zaś nie zachodzi w formach typu przybędzie, odbędzie itp., jest trafne, natomiast mylne jest objaśnienie tego stanu rzeczy, zanik nosowości bowiem nie jest uwarunkowany rolą syntaktyczną czasownika, skoro można powiedzieć zarówno bedzie dobrze (gdzie bedzie jest kopulą) jak i bedzie (gdzie bedzie spójką nie jest). W rzeczywistości zanik nosowości spowodowany jest wyłącznie frekwencją, a mianowicie formy typu będzie są znacznie częściej używane od form typu odbędzie, wybędzie itp.

W słowniku Borysia s. v. przecież czytamy:

Wyjściowa postać przedsie > przedsię (= stcz. předsě), z wyrażenia przyimkowego złożonego z przyimka przed i zaimka sie/się (zob. przed, się), pierwotne znaczenie %przed siebie' > %do przodu, dalej' > %w dalszym ciągu, nadal, wciąż, mimo to, jednak'.

W rzeczywistości chronologia jest inna: przedsię > przedsie > przecie. Tak więc na skutek nieregularnego rozwoju fonetycznego spowodowanego frekwencją najpierw zaszła denazalizacja ę, a potem nastąpiło zrośnięcie dś w ć. Oczywiście przecież jest używane częściej od przedsiębrać czy przedsięwziąć, w których stan pierwotny przetrwał do dziś.

Podobnie w zasię > zasie > zaś na skutek nieregularnego rozwoju fonetycznego spowodowanego frekwencją najpierw doszło do denazalizacji ę, a później do zaniku e. Dane statystyczne przemawiające za tym, że denazalizacja ę w przedsię i zasię była uwarunkowana frekwencją, znaleźć można w artykule opublikowanym już dawno temu7 .

Witold Mańczak
(PJ, 2006, z. 5)
(Kraków)

1. K. Świątkiewicz, Próba ustalenia etymologii zaś, "Poradnik Językowy" 2005, nr 1, s. 60-67.
2. J. Przyborowski, "Dosia" wobec nauki. Szczątki zaimka si, sia, sie w polszczyźnie, "Biblioteka Warszawska" 48, 1889, s. 209-210.
3. W. Boryś, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 2005.
4. Zjawisku temu prócz mnóstwa artykułów poświęciłem trzy monografie: Le développement phonétique des langues romanes et la fréquence, Kraków 1969; Słowiańska fonetyka historyczna a frekwencja, Kraków 1977; Frequenzbedingter unregelmässiger Lautwandel in den germanischen Sprachen, Wrocław 1987.
5. W. Mańczak, Pochodzenie gwarowych form rękamy, my, mę, mędzy, "Prace Filologiczne" 41, 1996, s. 267-273.
6. J. Rozwadowski, rec. Slavisches etymologisches Wörterbuch von Dr. Erich Berneker, "Rocznik Slawistyczny" 2, 1909, s. 97-98.
7. W. Mańczak, Ściągnięte formy zaimków dzierżawczych, "Język Polski" 52, 1972, s. 168-171.