Objaśnienia wyrazów i zwrotów

Menedżer Minister i magister Dokładny czas Obywatel O lepszą jakość Pani prezydent Zaś Pomysł projektu POWRÓT

DOKŁADNY CZAS

Niedawno trafił do moich rąk pewien regionalny tygodnik, w którym sporo miejsca zajmowały reklamy oraz liczne ogłoszenia o godzinach otwarcia urzędów, sklepów i punktów usługowych. Początkowo wydawało mi się, że wszystkie te powiadomienia sformułowane zostały według jednego schematu. Pierwsze z nich, informujące o godzinach otwarcia sklepu monopolowego, wyglądało następująco:

Zwróciłem tu uwagę na dwu- i trzyliterowe skróty nazw dni tygodnia pisane bez kropek, łączniki z odstępami zamiast pauz między skrótami nazw dni tygodnia i między godzinami otwarcia oraz dwukropki między liczbami oznaczającymi godziny a liczbami oznaczającymi minuty. W drukach z tym ostatnim sposobem zapisu godzin dotychczas się nie spotkałem.

Po dokładniejszym obejrzeniu okazało się, że inne ogłoszenia w tym tygodniku nie zawsze powielają przytoczony na wstępie schemat. Oto godziny otwarcia sklepu meblowego:

Tu pojawiły się przy skrótach nazw dni tygodnia kropki. Ale to nie koniec urozmaiceń, bo oto jeszcze wystąpiły wersje z zapisem dni tygodnia od dużej litery (z kropkami i bez) i pisane w całości dużymi literami (również z kropkami i bez). W sumie, chociaż tych ogłoszeń było niemało, nie wiem, czy wśród nich były choć dwa identycznie zapisane. Jednolicie natomiast były zapisywane godziny (z dwukropkiem oddzielającym godziny od minut). W jednym tylko ogłoszeniu minuty były zapisane z użyciem frakcji górnej (900-1900).

W Nowym słowniku ortograficznym PWN E. Polańskiego (Warszawa 2002) na s. CI w punkcie o stawianiu bądź pomijaniu kropki jest uwaga: "Kropkę jednak stawiamy pomiędzy cyframi oznaczającymi godziny i minuty, np. 15.10, 8.25." Zgodnie z tą zasadą podawane są godziny odjazdów i przyjazdów pociągów w rozkładach jazdy PKP. Podobnie określane były godziny w rozkładach lotów PLL LOT. Zwracam uwagę na "były", bo w najnowszym rozkładzie (zima/winter 26 Oct 2003/27 Mar 2004) godziny odlotu z Wrocławia i przylotu do Warszawy porannych samolotów zostały zapisane następująco:

Niby wiadomo, że dwie pierwsze cyfry oznaczają godziny, a dwie następne minuty, ale w pierwszej chwili takie czterocyfrowe liczby nieco zaskakują, a wzmianki, że to może wymogiem unijnym wprowadza się taką nowość, nigdzie nie zauważyłem.

W rozmowie jedna ze studentek powiedziała mi, że dwukropek oddzielający godziny od minut na łamach wspomnianego tygodnika jest uzasadniony tym, że przy zapisie dat cyframi arabskimi godziny zapisane z kropką można pomylić z zapisem daty, dwukropek zaś taką pomyłkę uniemożliwia. Ja osobiście tego dwukropka broniłbym inaczej. Oto wokół siebie mamy pełno wymyślnych gadżetów, z których co drugi usiłuje podawać nam w wersji pisanej dokładny czas: dwie pierwsze cyfry to godziny, dwie następne to minuty, a między nimi mamy dwukropek, przeważnie pulsujący. I skoro to się już upowszechniło, to chyba w kolejnym wznowieniu Nowego słownika trzeba będzie dodać uwagę o nowym sposobie zapisywania godzin i minut.

Stanisław Drewniak
(Wrocław)